W maju 2014 roku podczas prac archeologicznych na cmentarzu z czasów nowożytnych usytuowanego w miejscu, w którym od XIII do XVI wieku znajdował się klasztor dominikanów, a dziś wznosi się tzw. Kwartał Dominikański, archeolog Sławomir Górka odkrył nietypowy pochówek, który z uwagi na wtórne uszkodzenie (przewiercenie) kości udowej i fragment cegły między szczęką a żuchwą został uznany za antywampiryczny. Wieść ta obiegła wówczas media niemal na całym świecie. W wyniku przeprowadzonych wtedy badań stwierdzono, iż szkielet należał do mężczyzny, żyjącego na przełomie XVI i XVII wieku, który zmarł śmiercią naturalną będąc w przedziale wiekowym 45-55 lat. Uszkodzenie kości i fragment cegły miały wskazywać na chęć unieszkodliwienia zmarłego tak, aby nie wstał z grobu i nie sprowadzał nieszczęść na miasto.
    Od lipca 2016 r. szkielet był prezentowany w Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej, skąd w ubiegłym roku, za sprawą dyrektora MHZK Grzegorza Kurki, trafił na szczegółowe badania przeprowadzone przez zespół naukowców z Zakładu Genetyki Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie pod kierunkiem dra hab. n. m. Andrzeja Ossowskiego, kierownika tego zakładu i koordynatora Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów oraz przewodniczącego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przy Instytucie Pamięci Narodowej w Szczecinie.
    Ogłoszone 21 czerwca, podczas specjalnej konferencji prasowej w naszym Muzeum, wyniki badań całkowicie zmieniły dotychczasowy stan wiedzy na temat szkieletu. Ponowna analiza antropologiczna, tomografia komputerowa, skanowanie 3D i najnowocześniejsze badania kodu DNA pozwoliły na stwierdzenie, iż należał on do kobiety, która w chwili śmierci miała około sześćdziesięciu lub więcej lat i blisko 170 cm wzrostu i była niebieskooką blondynką. Miała typowe dla Pomorza Zachodniego europejskie pochodzenie biogeograficzne. O wiek zmieniono datowanie pochówku sytuując je na przełom wieku XVII i XVIII. Stwierdzono również, iż ślady uszkodzenia kości udowej zadane były za życia ofiary. Przeprowadzone badania i obrażenia wskazują, iż szkielet należał do kobiety najprawdopodobniej oskarżonej o czary, której proces odbywał się przed Kamieńską Kapitułą Katedralną. Jest szansa, iż dzięki wnikliwej kwerendzie akt po naszej kapitule, znajdujących się w Archiwum Państwowym w Szczecinie, uda się poznać jej tożsamość. Badania „czarownicy z Kamienia” są nadal kontynuowane, a szczecińscy genetycy planują zrekonstruować wygląd jej twarzy.